poniedziałek, 3 czerwca 2013

srsly?

Czeluście internetu to chamstwo. Miałem okrutną ochotę coś napisać dzisiaj, nawet parę pomysłów chodziło mi po głowie. Do czasu, kiedy nie wbiłem do pokoju po to, by ujrzeć siostrę oglądającą bzdury spod znaku polskich vlogerów. Błagam Was, ktoś kto naprawdę ogląda? Ktoś naprawdę pozwala im zarobić na tym gównie? Zresztą, to przecież nagrywki dla plebsu. Plebs lubi się pośmiać z niczego, lubi oglądać idiotów przed monitorem. Tak się zastanawiam, gdzie w tym rozrywka? I co ma ją przynosić? Durne odzywki, przejedzone tematy na topie, image tych gości, czy co? Poobserwowałem chwilę, gdy oglądała jeden z vlogów i stwierdziłem krótko: dajcieżkurważyć. To tyle na dziś. Nie marnujcie czasu na syf, bo nie ma nic gorszego niż tracenie czasu na coś, co nie ma w sobie krztyny sensu. Kawałeczka chociaż. Miło, że ta krótka chwilka sprawiła, że z głowy wyleciało mi to, co miałem akurat napisać. Przez jednego debila, który w sieci musi udowadniać, że jest nim naprawdę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz